Autor Wiadomość
irminia
PostWysłany: Pią 18:37, 17 Mar 2006    Temat postu:

tak naprawde co do pająków nie mają one tak rozbudowanego "muzgu" i nie odczuwają żadnych uczuć Smile może jedynie nienawiść hehe wkręt. pozdro
Gadzina
PostWysłany: Pią 13:05, 03 Lut 2006    Temat postu:

Dobre Smile
Vaganik
PostWysłany: Czw 21:47, 02 Lut 2006    Temat postu:

no sam napisałem bo to moja lekturka też do szkoły. Very Happy
Opowiedz o bohaterze odpowiedzialnym za swoje czyny .
i własnie myśle mam odpowiedzialne ptaszniki a jescze bardziej są w pszyrodzie odpowiedzialne i zaczełem pisać. i tak to juz sie skonczyło teraz mnie kręgosłup boli.
cambridgei
PostWysłany: Czw 21:44, 02 Lut 2006    Temat postu: Re: Moja własna opowieść o Ptasznikach przyjazniących się.

no no Smile podziwiam sam napisales Smile fajne
Vaganik
PostWysłany: Czw 21:41, 02 Lut 2006    Temat postu: Moja własna opowieść o Ptasznikach przyjazniących się.

Moim bohaterem jest stawonóg z rodziny pajęczaków Hyrostrokrates gigas jest ciemno brazowy,pokryty włoskami jak meszek.

Pewnego razu szorti spotkał swojego przyjaciela , którego nie widział przez długi czas po chwili szorti i jego przyjaciel poszli coś zjeść, w pewnym momencie szorti'ego przyjaciel zauwazył coś dziwnego , obejrzał się za siebie i zobaczył olbrzymią rękę która lada moment miała go zmiazdżyć .Ale szorti był tak odważny szybkim ruchem odephnął przyjaciela z pod olbrzymiej ręki, dzięki temu jego przyjacielowi nic nie jest .Szorti i przyjaciel następnego dnia poszli się spotkac z takzwaną Avicularią versicolor, która jest wrózką i sprzedaje Karaczany, swierszcze,drewnojady i mączniaki więc przyjaciele wzieli po karaczanie i Avi spytała czy chcą wiedziec co bedzie wkrótce, a przyjaciele odpowiedzieli "tak,, a więc Avi mówi -spotkacie za kilka dni ogromną rybę która na was się zaczaji w poblizu wód i będzie na waz polowała . Przyjaciele pomysleli - nie damy się tej rybie i kilka dni póżniej tak jak Avi mówiła poszli nad wodę pochodzic, szorti był pod wodą a przyjaciel na wodzie . Przyjaciel nazywał sie P.cambridgei "cambridz,, który umiał jedynie pływać na wodzie nie pod wodą ,bo dzienki jego letkości i dużej ilosci włosków na ciele wytwarzał bombelki które utrzymywały go na powierszczhni wody.Szorti z przyjacielem sobie pływali ,gdy nagle wyskakuje coś dziwnego z wody. Przyjaciele pomysleli -a to ta ryba uciekajmy ! Jednak ryba była zbyt szybka, więc szorti i cambridz przyszykowali atak, i buhhh! ryba została trafiona zębami jadowymi szortiego .Przyjaciele odetchneli z ulgą, następnego ranka cambridz musiał juz wracać do domu , więc pozegnał sie z szortim i poszkoczył do Tryniadu z Afryki . Szorti wrucił do domu i czekał na kolejny przypływ przygód.

Wystepowali "Szorti jako Hyrostrokrates gigas
"cambridz,, jako P.cambridgei Ptasznik z Tryniadu
"Avi,, jako Avicularia Versicolor
Ryba jako Mylandia esthehare red-red (pyszczak red-red)

Napisał "Madej Andrzej.. na przykładzie swojch ptaszników i ryb i chodowli karmowej mączniaków.
Napisał 2006r. 2.02.
Rozpoprzehnianie bez pytania autora jest zbronione
Wszelkie prawa Autorskie zastrzezone.

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group